Gandża – drugie co do
wielkości miasto Azerbejdżanu odwiedziłem w maju. Nie jestem
zwolennikiem ekspresowego zwiedzania i zaliczania kolejnych miejsc
ale akurat to miasto idealnie się do tego nadaje. Sam poświęciłem
na nie dwa dni, jednak jeśli się dobrze zorganizujecie można
zobaczyć najważniejsze miejsca w jeden dzień bazując w stołecznym
Baku. Z wyprzedzeniem należy jednak zaopatrzyć się w bilety
kolejowe – nowoczesny, komfortowy, piętrowy pociąg jest oblegany.
Odjeżdża z głównego dworca w stolicy Azerbejdżanu o godzinie
8:45 (maj 2023) by po około 3 godzinach jazdy dojechać do Gandży.
Miasto
powstało prawdopodobnie w IV wieku by trwać do dziś mimo licznych
najazdów i klęsk żywiołowych. W mieście urodził się i żył
najsłynniejszy pisarz tego regionu Nizami, którego co najmniej dwa
pomniki stoją blisko centrum.
Gdy
wysiądziecie na dworcu w Gandży to od razu dogadajcie się z jednym
z licznych taksówkarzy na kurs do mauzoleum Imamzadeh. Kwotę trzeba
uzgodnić od razu, można się targować. Mauzoleum szejka jest
okazałą budowlą na przedmieściach miasta i koniecznie trzeba ją
zobaczyć, zachowując oczywiście odpowiedni ubiór. Kompleks
pochodzi z XIV wieku.
Później niech taksówkarz odwiezie was do
centrum i tu już proponuję pieszy spacer aby zaznać trochę ruchu
po godzinach spędzonych w pociągu.
Centralny
plac wraz z pomnikiem Hejdara Alijeva i budynkiem administracji jest
niezłym punktem do rozpoczęcia zwiedzania pieszego. Z kultem Ojca
Narodu spotkacie się wszędzie w Azerbejdżanie.
W pobliskiej
przecznicy znajdziecie zabytkowy karawanseraj, świeżo
odremontowany, w którym obecnie znajduje się hotel. Jego obsługa
pozwala jednak wejść na dziedziniec aby zrobić zdjęcia.
Idąc od
placu w górę dojdziemy wkrótce do meczetu Dżuma z początku XVII
stulecia i znajdującą się tuż obok łaźnię, która podobno
spełniała swoją rolę aż do 1962 roku, jak podaje jedno ze źródeł
choć wydaje mi się, że działa nadal.
Gdy dalej pójdziemy lekko w
górę dojdziemy do okazałego budynku filharmonii oraz początku
pieszego deptaku przez niewielkie stare miasto. Po przejściu przez
przejście podziemne wchodzimy na całkowicie pieszy deptak.
Idąc
nim zwróćcie także uwagę na odchodzące od niego uliczki z ich
nie wysoką ale w wielu miejscach interesującą ceglaną
architekturą, jak zresztą także na samym deptaku, którym gdy
dojdziecie do końca, skręćcie lekko w prawo a następnie mijając
pomnik Nizamiego przy ogromnym, nieczynnych (chyba, sądząc po jego
stanie) hotelu, skręćcie na most przez rzekę.
Tu w dawnym kościele
ewangelickim mieści się Muzeum Teatru. Budynek ma ciekawą i nie
koniecznie częstą architekturę, jak na Kaukaz Południowy.
Zawracając w kierunku centrum a następnie skręcając w prawo
dotrzecie do uroczego parku Xan Bagi, który w upalny dzień da wam
dużo cienia. Po drodze miniecie ciekawy budynek uniwersytetu
rolniczego.
W parku zaś znajdziecie kilka herbaciarni. Jeśli
zgłodnieliście to w bezpośrednim sąsiedztwie parku przy ulicy
Qala znajdziecie tanią restauracje dla lokalsów Ganca Bagi, w
której ogrodzie zjadłem barani kebab z pysznym chlebem, lawaszem i
sałatką czoban (ogórcy, pomidory, zelenina). A wszystko to popiłem
piwkiem w ogródkowych okolicznościach przyrody.
We wspomnianym parku znajduje
się także zrekonstruowana namiastka twierdzy (raczej symboliczna) a
zapuszczając się w boczne uliczki dotrzecie do prawosławnej
cerkwi.
Jeśli
jesteście zwolennikami zwiedzania muzeów to kilka ich znajdziecie w
mieście ale nie wiem czy będą otwarte. Jest jeszcze park Hejdara
Alijeva ale tam nie byłem. Na koniec proponuję wam spacer do dość
nietypowej atrakcji – domu z butelek. Dwupiętrowy dom zbudowano w
latach 60-tych XX wieku z 48000 butelek i jest własnością prywatną
powstałą dla upamiętnienia brata właściciela, który zginął
podczas II wojny światowej.
Dość dziwaczna atrakcja, warto jednak
będąc w Gandży ją odwiedzić gdyż jest unikalna. W zależności
od tego ile zostanie wam czasu do odjazdu pociągu wieczornego,
możecie jeszcze pospacerować, posiedzieć w parku lub złapać
taksówkę i pojechać na dworzec kolejowy aby tym samym komfortowym
pociągiem wrócić do Baku.