wtorek, 8 września 2026

Tradycje rosyjskiej dezinformacji i operacji specjalnych pod fałszywą flagą

 


Rosyjskie służby czerpią garściami ze starych wzorców dezinformacji i operacji specjalnych pod fałszywą flagą. W tym artykule postaram się wam przybliżyć kilka najgłośniejszych przypadków. Dziś, w dobie internetu dezinformacja jest jeszcze łatwiejsza dlatego, gdy widzicie jakieś sensacyjne treści w sieci to trzy razy zastanówcie się czy należy to poszerować. Sprawdźcie też w innych źródłach.


Protokoły Mędrców Syjonu wiecznie żywe

Opublikowane w 1903 roku z inspiracji carskiej ochrany rozpowszechniły się po całym świecie i w zmodyfikowanych wersjach krążą do dziś. Wg. tej publikacji Żydzi (i masoni) rządzą światem i odpowiadają za wszelkie zło, które akurat się w danym kraju/regionie wydarza. Przy tym ochrana nie wysilała się jakoś bardzo – pamflet był w dużej mierze plagiatem z innej publikacji, francuskiej, mającej uderzać w Napoleona III, odpowiednio tylko przerobionej. Posłużył wtedy doraźnie do przekierowania niezadowolenia społecznego na Żydów i przyczynił się do pogromów ludności żydowskiej na terenie Rosji w latach 1903 – 1906.

Mimo, że wielokrotnie zdemaskowany jako fałsz począwszy od lat 20-tych XX wieku, nadal zataczał szerokie kręgi po świecie. Garściami czerpali z niego Hitler i inni ideolodzy nazistowskich Niemiec. Goebbels w swoich wspomnieniach pisze, że co prawda nie dawał wiary w to co napisano w Protokołach to jednak uważał je za użyteczne i także wykorzystywał w robocie propagandowej.

W PRL Protokołów użyto dwukrotnie – w czasie nagonki na Żydów w 1968 roku oraz w stanie wojennym dla odwrócenia społecznej uwagi.

W krajach arabskich pamflet ze zrozumiałych względów jest popularny do dziś. W innych częściach świata jego popularność może się wzmagać w chwilach tragicznych lub przełomowych jak choćby atak na USA w 2001 roku.

Tak więc plagiat twórczo dostosowany do potrzeb przez carską ochranę i opublikowany w gazecie przez jej agenta a jak dziś byśmy powiedzieli specjalna operacja dezinformacyjna, zbiera żniwo do dziś i ogłupia kolejne pokolenia.


Operacja Trust

Operacja zainicjowana przez CzeKa (GPU) mająca na celu infiltrację i dezinformację „białej” emigracji przerodziła się w wielki sukces sowiecki i kompromitację służb zachodnich w tym polskich. Służby sowieckie przejęły na swoim terenie organizację opozycyjną i na jej podstawie uwiarygodniły się na zachodzie. W operację dały się wciągnąć m. in. wywiad estoński, fiński, polski, francuski, brytyjski, czechosłowacki. Opozycyjna rosyjska wydmuszka była wspierana finansowo a także logistycznie przez zachodnie wywiady. W Warszawie posiadała swoje oficjalne przedstawicielstwo.

Całe przedsięwzięcie potrzebne było Rosji Radzieckiej aby w spokoju okrzepnąć po wojnie domowej oraz po wojnie z Polską. Swoimi działaniami odwiodła więc zachód (Francję) od pomysłów zbrojnej interwencji dezinformując i przekonując o tym, że w Rosji działa silna opozycyjna monarchistyczna organizacja, która wkrótce sama przejmie władzę i powróci Rosję na stare tory. Operacja trwała od 1921 lub 1922 roku i zakończyła się w 1927 roku także mistyfikacją – „ucieczką” jednego z „przywódców” tejże monarchistycznej organizacji do Finlandii.

Polski wywiad wojskowy poniósł ogromne straty w wyniku tej operacji nie tylko finansowe ale także operacyjne. Zaprzestano aktywnego werbunku na kierunku wschodnim zdając się jedynie na pracę placówek dyplomatycznych. Co więcej nie przeprowadzono rzetelnego śledztwa wewnątrz wywiadu pozostawiając najpewniej zwerbowane osoby na ważnych stanowiskach a całą sprawę zamiatając pod dywan. Całe lata 30-te XX wieku na kierunku wschodnim były jałowe. Nie dziwmy się więc zaskoczeniu jakie ogarnęło nasze władze 17 września 1939 roku. Operacja przyniosła sowietom znaczne korzyści w postaci m. in. infiltracji zachodnich struktur wywiadowczych, kryzysu zaufania pomiędzy poszczególnymi służbami a także dezintegracji i kompromitacji „białej” emigracji.


V Komenda WiN

Klasyczna operacja pod obcą flagą. W 1948 roku w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego podjęto decyzję o przeprowadzeniu operacji „Cezary”. Stworzono strukturę, dziś powiedzielibyśmy nieco wirtualną mającą przejąć obowiązki rozbitej wcześniejszej struktury zarządu WiN i łącznością z delegaturą na zachodzie. Uwiarygodnieniu posłużyła osoba autentycznie zaangażowana w działalność konspiracyjną pozyskana do współpracy. Następnie nawiązywano kontakt z osobami, którym władza komunistyczna nie była w smak. Pozyskano finansowanie od CIA i brytyjskiej SIS. Operacja trwała do 1952 roku i została przerwana na skutek decyzji Sowietów, którzy obawiali się czy uda się na tym etapie zapanować nad całością, gdyż siatka pozyskanych osób rozrosła się do ogromnych rozmiarów. W wyniku operacji pozyskano ponad 1 mln USD, wiele kilogramów złota, zegarki, 17 radiostacji. Aresztowano co najmniej 230 osób a 15 skazano na śmierć (wykonano prawdopodobnie 6 wyroków). Wspólnie z nadzorującymi operację służbami sowieckimi sporządzono z niej konspekt szkoleniowy zatwierdzony do prowadzenia działalności edukacyjnej wśród funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa.


Sprawa „Olina”

Tutaj nie do końca wiemy jak było naprawdę ale pamiętajmy, że nie było dowodów na agenturalną działalność Józefa Oleksego i sąd uniewinnił oskarżonego. Mogła być to rosyjska operacja wymierzona w integrację Polski ze strukturami zachodnimi. Oleksego miał zwerbować Władimir Ałganow działający pod przykryciem dyplomatycznym oficer KGB. Natomiast informacja o tym, że Oleksy współpracuje z Rosjanami miała pochodzić od pozyskanego przez UOP źródła jakim był inny oficer KGB i dyplomata Grigorij Jakimiszyn. Z mojego poziomu trudno ocenić czy są tu podwójne i potrójne dna ale zastanawiającym jest fakt, iż Jakimiszynowi po powrocie do Rosji włos z głowy nie spadł i pełnił on nadal swoją dyplomatyczno wywiadowczą służbę, zamiast leżeć na dnie jeziora w betonowych butach za zdradę, co nasuwa podejrzenia, że nasz kontrwywiad został „nakarmiony” informacją o Oleksym w celu dezinformacji i wywołania chaosu oraz kompromitacji naszego państwa. Jak to podsumował jeden z byłych oficerów A.W. w jednym z podkastów: sukces Rosji w każdym z trzech wariantów – werbunek wysoko postawionego polskiego polityka – sukces, dekonspiracja „Olina” też sukces bo pokazali, że mogą zawerbować tak wysoko i że Polska jest niewiarygodna oraz jeśli Oleksy nie był „Olinem” – sukces bo wprowadzili ogromne zamieszanie w naszym środowisku spec-służbowym i politycznym i utratę zaufania partnerów zachodnich oraz wewnątrz naszego państwa. Z naszego punktu widzenia – jak się nie obrócisz, dupa z tyłu.


Służby rosyjskie zachowują pamięć i ciągłość instytucjonalną (w przeciwieństwie do naszych) i czerpią garściami z dawnych doświadczeń i schematów. Nie wymyślają koła od początku tylko dostosowują poszczególne elementy. Idealnych przykładem na dezinformację jest historia Protokołów Mędrców Syjonu, która nawet bez istnienia internetu zainfekowała skutecznie umysły i wraz z aktualizacjami w różnej formie działa do dziś. Pamiętajmy o tym gdy jakieś śmieciowe media albo facet ze schowka na szczotki próbuje nam sprzedać swoje chore teorie stąpając bosą stopą po małpim gównie.

Wraz z rozwojem internetu oraz tzw, mediów społecznościowych rosyjska dezinformacja wypłynęła na szerokie wody.


poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Rosyjska prowokacja. Jesień 2026

 


Postępy na froncie są dla Rosji mizerne, choć są, jednak Ukraina odzyskała także część zajętych ziem albo utwierdziła swoją obecność wojskową w pasach ziemi niczyjej. Ekonomiści (w tym rosyjscy) twierdzą, że Rosji kończą się pieniądze na dalsze finansowanie wojny. Rosjanie wycofują pieniądze z banków bojąc się konfiskaty na rzecz SVO. Coraz mniej Rosjan zaciąga się ochotniczo na kontrakty do armii, dlatego Kreml rozważa mobilizację, czy powszechną czy częściową trudno na razie powiedzieć ale jednak do tej pory nie powoływano raczej ludzi z dużych miast typu Moskwa czy Petersburg. Powoływanie etnicznych Rosjan z miejskich elit może wywołać duże niezadowolenie, które i tak już występuje w wyniku stale przylatujących ukraińskich dronów oraz nagminnych braków paliwa. Tymczasem część rosyjskich mężczyzn głosuje nogami i nie czekając na „wybory” 18-20 września i spodziewanej po nich mobilizacji opuszcza kraj, znów dużą popularnością cieszy się Gruzja ale nie tylko.
Co w tym układzie może zrobić Putin? Jedną z opcji jest „ucieczka do przodu” jak to mawiają czyli eskalacja. Eskalacja na jaką Rosji nie stać ale jaka ma osiągnąć efekt mrożący zachód i zmusić go do zaprzestania pomocy Ukrainie. Swoisty blef – popatrzcie co może się stać jeśli nie zaprzestaniecie pomocy – wasi żołnierze też zaczną ginąć, wasza gospodarka otrzyma silny cios, stanie się coś złego. Rosja może wykonać ruch, na który NATO nie odpowie pogrążając się w wewnętrznych sporach choćby o to czy to już podchodzi pod artykuł 5 i czy warto ginąć za Narwę lub Dyneburg. Po szczycie w Ankarze zakładam że NATO zareaguje adekwatnie ale Rosja może zakładać co innego.
Kreml widzi dziś dla siebie okno pogodowe – Europa dopiero się zbroi i nie ma jeszcze pełnych zdolności, USA wystrzelało się na Bliskim Wschodzie zarówno z rakiet uderzeniowych jak i przeciwrakiet.
Jakie Rosja ma możliwe scenariusze i ich kombinacje? Wspomniane już zajęcie skrawka któregoś z Bałtyków, chociażby przez zielonych ludzików, ogłoszenie powstania republiki ludowej i rozciągnięcie parasola atomowego nad tym terenem przez Rosję. Co prawda dziś się na to nikt nie nabierze ale ew. brak reakcji NATO będzie końcem sojuszu a ściślej pakt sam pozbawi się zębów. Obecnie nie widzę możliwości na pełnoskalową inwazję chyba, że faktycznie KRL-D użyczy Rosji 50 – 60 tysięcy żołnierzy, którzy zluzują ich siły na froncie ukraińskim. Ale jednak to nadal jest mało prawdopodobne bo nie o zajmowanie Bałtyków chodzi tylko o złamanie wiarygodności sojuszniczej w NATO. Poza tym wojny nie wybuchają nagle – musielibyśmy wcześniej widzieć ruchy wojsk.
Inną opcją może być atak „nieznanych” dronów np. na gazoport w Świnoujściu lub inne tego typu instalacje w Europie w obliczu zbliżającej się zimy. Znów pojawią się dywagacje jak odpowiedzieć, czy odpowiedzieć i czy to aby na pewno rosyjskie drony. Wszelkim tego typu działaniom towarzyszyć będzie oczywiście zmasowany atak informacyjny co przy naszym polskim, wyssanym z mlekiem matki i podsyconym przez szurów brakiem zaufania do władz (jakichkolwiek) będzie padało na podatny grunt.

Niedawna wizyta szefa CIA w Moskwie tylko dodaje tym rozważaniom rumieńców. Może zasadnie, może nie, analogie nasuwają się same bo pamiętajmy że z taką samą wizytą w listopadzie 2021 roku był jego poprzednik gdy Amerykanie mówili do Rosjan: wiemy co planujecie, nie róbcie tego. Finlandia właśnie poprosiła Szwecję o wsparcie swoich sił morskich i lotniczych. Duńczycy przerzucili na Łotwę nową rotację swoich wojsk nie wycofując poprzedniej.

Analitycy zaczynają często odpowiedź na pytanie od słów: to zależy 😉 Tutaj także mamy dużo puzzli i mogą nam się wielowariantowo ułożyć.

niedziela, 30 sierpnia 2026

Ekskluzywny katalog wycieczek dziwnych ;-)

 

Jako, że ostatnio z przyczyn zdrowotnych miałem nadmiar czasu, to poświęciłem go dość sporo na infekowanie mojego umysłu nowymi/starymi pomysłami na różne podróże, wzbogacaniem wiedzy o różnych zakątkach i wręcz planowaniu konkretnych wyjazdów z konkretnymi trasami. Albo chociaż przybliżonymi, ich zarysem, szkieletem ew. wyjazdu.

Pewnie nie jest to do zrobienia w jeden rok ale warto o tym myśleć ;-) i korzystać z okazji. Plany te są zarówno na 3-4 dni jak i na co najmniej pełne dwa tygodnie albo i dłużej.


Wyprawa do dawnej bazy lotniczej Żeliava – city break

Położona na granicy Chorwacji i Bośni i Hercegowiny, podziemna baza lotnicza. Znajduje się w wydrążonej górze a po sztolniach można jeździć samochodem ;-)

Przelot z Krakowa do Zadaru a potem wypożyczonym samochodem do Żeliavy (150 km). Do tego klimatyczny Zadar do zwiedzenia i można coś jeszcze np. Jeziora Plitvickie jeśli ktoś nie był.







Wyprawa samochodowa do Szumawy

Dzikie tereny zachodnich Czech, miejsce niedostępne za komuny, będące ufortyfikowaną granicą z NATO. Wyprawa w celu zajrzenia w każdą dziurę ;-)

Do tego Czeski Krumlow. Myślę że 5 dni optymalnie.

Polecam przy okazji serial Król Szumawy o tych terenach, który mnie natchnął ;-) dostępny na TVP VOD

https://www.youtube.com/watch?v=pkJDp6XTMlg 

https://wypadyady.pl/okolice-zelezna-ruda-szumawa/ 





Samochodem przez południową Bułgarię

Wyjazd może być częścią większej całości (większego wyjazdu) lub jedynie podróżą przez Rodopy i Strandżę, najdzikszą część Bułgarii. W zależności od sytuacji samochodem z Polski lub wypożyczonym na miejscu. Przejazd od Melnika po Rezowo nad Morzem Czarnym tymi mniej głównymi drogami w miarę możliwości. Po drodze są ośrodki turystyczne z hotelami gdzie można bazować i penetrować okolicę.





https://excurzilla.com/blog/pl/bulgaria/the-rhodope-mountains-trigrad-gorge-and-karst-landscapes 

https://www.gurupodrozy.pl/wyprawy/europa/bulgaria/rodopy/ 

https://zewszystkichstron.blogspot.com/2020/03/granica-na-krawedzi-europy.html 


Samochodem przez całą Bułgarię

Wg. planu, chęci i możliwości. Np. przylot do Burgas a wylot z Sofii lub odwrotnie. Wszystkie najważniejsze atrakcje turystyczne, m.in.: Nesebyr, Buzłudża, Weliko Tyrnowo, Płowdiw, jaskinia Prohdna (oczy boga), Sofia, Melnik, Bansko, Beogradczik. Opcji jest dużo. 7-10 dni jak nic ;-) 



Bansko 

Beogradczik

Beogradczik

Buzłudża

Jaskinia Prohodna

Jaskinia Prohodna

Melnik

Melnik

Plovdiw

Plovdiw

Plovdiw

Welke Tyrnowo

Welke Tyrnowo

Żeravna

Żeravna

Tarnopolska oblast i jej zabytki

Z zahaczeniem o oblast Chmielnicką ;-) 

Plan wymaga dalszych studiów gdyż jest tam sporo ciekawych miejsc. Można też decydować na bieżąco w zależności od chęci i sytuacji 


Wersji może być wiele bo tam w co drugim miasteczku jest co zobaczyć tylko wcześniej trzeba poczytać ;-) 

Bakota 


 

Husiatyn 

Brzeżany 

Ruiny zamku w Czerwonogrodzie 

Czortków 

Czortków

Czortków

Zaleszczyki 

Złoczów

Złoczów


Dawna stacja radarowa Pamir na granicy z Rumunią 


https://karpaty.rocks/pl/pamir-karpacki-sarata 







Kosowo – city break

Przelot do Prisztiny, przejazd do Prizrenu i Djakowicy. 



Wschodnia Turcja

Wokół jeziora Van. 



Ruiny starożytnego miasta Ani - dawnej stolicy Armenii: 






Miasto i jezioro VAN: 





Miasto Mardin, jedno z najstarszych w tym rejonie (albo stare jak one wszystkie): 




Diyarbakir, stolica tureckiego Kurdystanu





Kars:
 


https://www.youtube.com/watch?v=n2CD1v4kolM 



Przesmyk Suwalski i Litwa

Od Suwałk i okolic, trójstyk granic (PL – LT - BY) od strony litewskiej, Druskienniki, Litwa zachodnia, dawna baza nuklearna. Na powrocie trójstyk PL – LT – RUS.




Tykocin 
Suwałki 
Druskienniki 

Kłajpeda 
Połąga 
Dawna baza nuklearna 
Szawle 
Trójstyk granic PL - LV - RUS


Górna Adżaria i Dżawachetia

Wyprawa jeepem przez przełęcz Hulo, potem Dżawachetia i Jezioro Tabatskuri.






https://georgia.to/en/places-to-go/adjara/chirukhi-mountain/








Że na razie nie wspomnę o Kazachstanie, Uzbekistanie, południowej Armenii, Bośni i Hercegowinie i mogę jeszcze tak długo ;-)