Nie mogę narzekać na brak
podróżniczych atrakcji w tym roku. Oczywiście chciałoby się
więcej ale nie zawsze się da. Aby nie zanudzać postaram się wam
krótko streścić tegoroczne wyjazdy aby, być może was
zainspirować.
Gdy
pierwsze wiosenne słoneczko zaczęło nieśmiało ogrzewać teren,
ruszyłem do Sandomierza bo nie byłem w nim od lat 90-tych a
przecież to urocze miasteczko. Przy tej okazji pociągnąłem też
na Chełm a potem do samej granicy bo nawet szukając tylko na mapie
i bez wcześniejszego przygotowania można zobaczyć ciekawe miejsca.
Wracając znad granicy, oczywiście mało oczywistą drogą,
„odkryłem” cerkiew w Mycowie co będzie miało jesienne
„konsekwencje”.
Sandomierz
Sandomierz
Sandomierz
Sandomierz
Chełm
Chełm
Chełm
Gdzieś nad Bugiem
Myców
Spontaniczny
wyjazd na pogranicze polsko – słowacko – czeskie pozwolił mi na
poznanie nieoczywistych dróg przez granice (wszystkie granice),
podziwiania widoków i przetestowania karty REVOLUT, którą wreszcie
po wielu latach założyłem, robiąc słodyczowo – alkoholowe
zakupy w sklepach na Słowacji i w Czechach. Na pewno muszę jeszcze
kiedyś pojechać do Żywca w taką pogodę jak w dniu, w którym
wracałem bo widok na góry był oszałamiający a nie miałem ani
miejsca ani czasu aby się zatrzymać i zrobić zdjęcie ;-)
Wyjazd
do Toskanii w weekend majowy (samochodem) pozwolił mi napawać się
widokami, zwiedzać ciekawe i pięknie położone miasta, próbować
kuchni… oraz utwierdzić mnie w przekonaniu, że zachodnia część
naszego kontynentu zupełnie mnie nie porywa ;-) Ale na koniec
wyjazdu można było podziwiać Adriatyk z kolejnej strony.
Zaraz
potem szybki wypad do Korbielowa w Beskid Żywiecki pozwolił się
miło zresetować.
A
na sam koniec maja kolejny wyjazd z transportem dla ukraińskich
żołnierzy, tym razem tylko do Lwowa ale przy okazji udało się
zobaczyć znów coś nowego – skansen we Lwowie i ruiny zamku w
Starym Siole.
Czerwiec
to nowe odkrycie: Ryga i Tallin. Dwa fantastyczne miasta ze wspaniałą
historią i super klimatem. Co zainspirowało mnie do poszerzenia
tematu we wrześniu.
Więcej znajdziecie tu: Ryga
I tu: Tallin
Ryga
Ryga
Ryga
Ryga
Tallin
Tallin
Tallin
Tallin
Tallin
Tallin
Tallin
W lipcu był krótki wypad do Bydgoszczy i Grudziądza. I był to wyjazd bardzo udany ;-)
Bydgoszcz
Bydgoszcz
Bydgoszcz
Bydgoszcz
Bydgoszcz
Bydgoszcz
Bydgoszcz
Bydgoszcz
Grudziądz
Grudziądz
Grudziądz
Sierpień
to spiekota w słowackich Koszycach przy okazji włóczenia się
pociągami po Słowacji z krótkim wypadem na Węgry do czego
inspiracją była pewna scena z CK Dezerterów. Co pan robi w Sátoraljaújhely?????
Sátoraljaújhely
Koszyce
Koszyce
Koszyce
Koszyce
Koszyce
Presov
Presov
Więcej o Koszycach przeczytacie tu:
Koszyce
Wrzesień, jak już wspomniałem to eksplorowanie Łotwy bo niezwykle zainspirował mnie czerwcowy wyjazd i zapragnąłem zobaczyć więcej. Była więc Lipawa, Daugavpils, Kieś, Sigulda i oczywiście ponownie Ryga. Łotwa to z pewnością atrakcja turystyczna nie dla każdego ale jeśli lubisz mało zaludnione tereny, stosunkowo niewielkie miasta to ten kraj czeka, zwłaszcza, że loty do Rygi są jak na razie bardzo tanie.
Więcej o Lipawie przeczytacie tu: Lipawa
Więcej o Daugavpils przeczytacie tu: Daugavpils
Krasław
Krasław
Daugavpils
Daugavpils
Daugavpils
Kieś
Kieś
Kieś
Kieś
Lipawa
Lipawa
Lipawa
Lipawa
Lipawa
Początek
listopada to trzy słoneczne dni, które spędziłem zwiedzając
cerkwie w pasie od Jarosławia aż po granicę w powiecie
Tomaszowskim. Temat może niszowy ale liczę, że kogoś tym
zainspiruję, zwłaszcza że i tereny nie są tak oczywiste i tak
turystyczne.