czwartek, 23 listopada 2017

Sighnişoara

Wracam często do myślami do Rumunii, zwłaszcza, że nie wiem kiedy ponownie uda mi się do niej fizycznie wrócić. Takich urokliwych miejsc, do których chętnie bym wrócił jest wiele w tym kraju, wiele jest też wspaniałych miejsc, w których jeszcze nie byłem. A dla mnie takim szczególnym miejscem jest Sighnişoara. To niewielkie miasto z urokliwą starówką naprawdę robi wrażenie. Wspaniała wieża zegarowa, urocze uliczki z zaułkami, mury obronne, to wszystko tworzy wspaniały klimat tego miejsca. 

























Gdy jeszcze wdrapiemy się na górę schodami uczniowskimi do tzw. górnego kościoła będziemy mogli podziwiać wspaniałą panoramę tego siedmiogrodzkiego miasta. 



Dla tropicieli historii oraz baśni i legend Sighnişoara to także nie lada gratka –  tu urodził się Vlad Tepes zwany też Palownikiem, syn Vlada Diabła (przeurocza rodzinka, prawda?) – będący jakoby pierwowzorem hrabiego Drakuli. 



A gdy już zmęczymy się zwiedzaniem to koniecznie zasiądźmy w jakiejś fajnej tutejszej knajpce aby posilić się lokalnym mititei i ugasić pragnienie miejscowym piwem.

Rumunia jest całkiem blisko.  








wtorek, 21 listopada 2017

Rewolucyjna Kumulacja

Chcę zwrócić Waszą uwagę na swego rodzaju kumulację wydarzeń historycznych, których rocznice wypadają prawie jednocześnie – 21 lub 22 listopada czyli właśnie teraz. Wszystkie te wydarzenia miały mniej lub bardziej żywiołowy przebieg, choć nie wszystkie wiązały się z rozlewem krwi.
Chronologicznie:
22 listopada 2003 roku tłum wdziera się do gruzińskiego parlamentu uniemożliwiając odbycie się inauguracyjnej sesji zgromadzenia „wybranego” w sfałszowanych wyborach. Policja oraz wojsko zachowuje się biernie. Prezydent Szewarnadze ucieka pod osłoną uzbrojonych w kałasznikowy ochroniarzy. Tłum pod wodzą Michaela Sakaszwili opanowuje parlament. Prezydent podaje się do dymisji. Wydarzenia te znamy pod nazwą Rewolucja Róż. 

22 listopada 2004 – na kijowskim Majdanie Niełeżnosti oraz Chreszciatiku – głównej alei miasta rozpoczynają się protesty po sfałszowanych przez władze wyborach. Mimo panującego chłodu powstaje miasteczko namiotowe. Protestujący są bardzo zdeterminowani. Część milicji deklaruje neutralność lub otwarcie opowiada się po stronie narodu. Protesty doprowadzają do unieważnienia drugiej tury wyborów prezydenckich i rozpisania dogrywki, którą wygrywa Wiktor Juszczenko. Ten kluczowy moment rozgrywający się w czasie naszych świąt bożego narodzenia mam okazję obserwować osobiście. 
To moja relacja: 








 I wreszcie 21 listopad 2013 – po ogłoszeniu przez władze ukraińskie zamiaru niepodpisania umowy stowarzyszeniowej z UE znany dziennikarz Mustafa Nayem pisze na facebooku – „chodźmy na Majdan”. Rozpoczynają się protesty, które dziś znamy jako Rewolucja Godności. Niepodpisanie umowy z UE było jednak jedynie katalizatorem protestów. Chęć protestów narastała od dawna przez złodziejsko – korupcyjny system rozbudowany przez ekipę Janukowycza do niewyobrażalnych rozmiarów. W styczniu padają pierwsi zabici. W lutym dochodzi do masakry. 
Następuje przesilenie, Janukowycz ucieka. Rewolucja zwycięża ale ogromnym kosztem. 
fot. internet 


Zdjęcia które zrobiłem będąc wtedy na Majdanie:











Garść wspomnień: 

Tak więc zaskakująco daty 21 – 22 listopad się łączą.
Zobaczcie koniecznie także film dokumentalny m.in. o tych wydarzeniach: