poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Rumunia, po raz pierwszy

Tak, po raz pierwszy pojechałem do Rumunii. To tylko sześćset – coś kilometrów od Krakowa, samochodem trasę pokonuje się w kilka (powiedzmy 9 godzin). Lubię gdy pierwszy raz przyjeżdżam do nowego kraju, bardziej go wtedy chłonę, bardziej wyostrzają się zmysły poznawcze. Rumunia to kraj, w którym często po między regionami można już na pierwszy rzut oka laika dostrzec inność różnych regionów. Zobaczyliśmy tylko niewielki wycinek Rumunii, regiony Maramuresz, Bukowinę, liznęliśmy Mołdawii Rumuńskiej, Karpat Południowych, pobyliśmy chwilę w Siedmiogrodzie. Tydzień to stanowczo za mało aby zobaczyć coś więcej. To wspaniały kraj, do którego warto wracać. 
"Wesoły cmentarz" - jedyny w swoim rodzaju. Region Maramuresz 
Kościoły w regionie Maramuresz mają jedyną w swoim rodzaju architekturę 

Monastyr na przełęczy Pryslop 

Widok z przełęczy Pryslop

Malowane monastery regionu Bukowina to coś niesamowitego! 

Malowany monastyr Sucevita 

Sztuczne jezioro niedaleko miasta Bicaz 

Braszow rynek 


Trasa Tranfogarska 

Sighnishoara 

Rumunia jak na razie nie należy do strefy Shengen, więc na granicy jest kontrola, trzeba mieć dowód osobisty lub paszport. Waluta nazywa się Lej i przelicza się na złotówki prawie jeden do jeden co bardzo ułatwia sprawę. Ceny są podobne do naszych, jedynie paliwo jest droższe o około 1 złoty. Alkohol jest raczej tańszy. Trasy główne są bardzo dobre choć prawie nie ma dwupasmówek. Drogi powiatowe są w takim stanie jak u nas lub niewiele gorszym. Przy drogach bardzo często stoi policja a w prawie każdym radiowozie zamontowany jest foto-radar. Obcokrajowiec wjeżdżając do Rumunii samochodem musi zakupić winietę, najlepiej zaraz po przekroczeniu granicy. Są one elektroniczne.
Miejscowi mieszkańcy są na ogół bardzo życzliwi i pomocni, nawet jeśli nie znają żadnego języka poza Rumuńskim to, zapytani o drogę starają się przynajmniej na migi wytłumaczyć, w którą stronę trzeba jechać.
Rumunia to kraj raczej bezpieczny. Poza Braszowem nie byłem co prawda w dużych miastach jednak ogólnie kraj wydaje się bezpieczny i przyjazny.

Ten artykuł zapoczątkowuje serię tekstów o Rumunii, kraju do którego chce się wracać! ;-)  

2 komentarze:

  1. http://zewszystkichstron.blogspot.com/2016/08/maramuresz-vs-bukowina.html

    OdpowiedzUsuń
  2. https://zewszystkichstron.blogspot.com/2016/11/drakula-komercyjny-symbol-rumunii.html

    OdpowiedzUsuń